Wielu z Was pisze do mnie prośby, abym opublikowała moją pracę magisterską. Zwłaszcza studenci mają ochotę na tę lekturę:)
Ostatnio nawet dziennikarz jednej z poczytnych gazet zaproponował, że gazeta chętna jest publikować ją fragmentami. W sumie nie miałabym nic przeciwko temu, gdyż jest arcyciekawa i twórcza. Na pewno dowiedzielibyście się z niej wielu ciekawych rzeczy ze świata show-biznesu. W Polsce jest niewielu ludzi, którzy mają taką wiedzę, doświadczenie i fachowe spojrzenie na rzeczywistość branży rozrywkowej jak ja. Jest jednak jedna ważna sprawa-planuję wydać książkę na temat show-biznesu i na pewno wykorzystam kilka fragmentów z pracy, więc sami rozumiecie, że publikowanie treści w tym momencie nie jest dla mnie korzystne. Wszystko co najciekawsze znajdzie się w książce nad którą pracę już rozpoczęłam.
a to tak a propos magistra:)
