Justyna zdobyła złoty medal, wygrała w pięknym stylu z Marit Bjoergen !!!, pokazała walkę w najlepszym wydaniu i stała się drugą po Wojtku Fortunie złotą medalistką zimowych igrzysk olimpijskich w całej historii.Do tego niespodziankę sprawiły panczenistki, zdobywając brąz w rywalizacji drużynowej w łyżwiarstwie szybkim.
Niesamowity dzień. Mnóstwo emocji uwieńczonych 2 medalami. O Justynie Kowalczyk już pisałam w samych superlatywach, ale nie sposób się powstrzymać przed kolejnymi komplementami. Trzeba przyznać, że jej bieg na 30 km był jednym z bardziej emocjonujących wydarzeń sportowych jakie kiedykolwiek miałam okazję oglądać. Dawno nie było w polskim sporcie tak zdeterminowanej dziewczyny, która walczy do samego końca, nie odpuszcza i mówi co myśli bez względu na konsekwencje. Tyle lat żyję, ale nigdy nie byłam tak dumna z naszych sportowców jak właśnie z Justyny. Dla mnie jest numerem jeden, ze względu na wysoki poziom sportowy, ale również krnąbrny charakter, który bardzo mi odpowiada.