On ma 86 lat a ona 26. To główna informacja jaka podawana jest przy artykułach dotyczących tej pary. Czy tak wielka różnica wieku jest w ogóle akceptowalna? Czy ona jest normalna, że związała się z dziadkiem? A może liczy na jego majątek? Może chodzi jej o sławę i zaistnienie w mediach dzięki wpływowemu mężowi? Mówi się, że to on załatwił jej niezłą posadkę w miesięczniku Pani. Czy oni się kochają? Czy miłość w tym przypadku w ogóle może mieć miejsce? A może to on zdurniał do reszty rozkochując w sobie dziewczynę, która mogłaby być jego wnuczką. Może na starość zdziwaczał i stracił rozum? A może to ona jest wariatką? Przecież nie będzie mogła mieć z nim dzieci? Jak uprawiają sex? W ogóle uprawiają? Co na to rodzina Kamili? Co na to dzieci Łapickiego? Czy ten związek to patologia?„ Po prostu ta dziewczyna lubi suszonego banana i zwiędłe rodzynki " pisze jeden z internautów,
„ aż strach wyobrażać sobie ich w sypialni..." pisze kolejny, "...dalej nie mogę w to uwierzyć, ze oni sa małżeństwem. Rozumiem, ze różnica wieku nie odgrywa dużej roli w miłości, ale taka różnica wieku na pewno. Ta Kamilka albo nieźle zjechana jest albo nieźle cwana...".
I tak na okrągło. Pytania w tym stylu przewijają się w głowach wielu czytelników i obserwatorów. Ludzie są okrutni. A czy nie lepiej by było, gdyby ci obserwatorzy i komentatorzy zajęli się swoimi związkami, swoimi dziećmi i swoimi miłościami? Każdy ma prawo żyć jak chce. To ich sprawa. Tylko oni wiedzą co ich łączy a jeśli jest im razem dobrze, rozumieją się i dogadują, to tylko podziwiać ich odwagę. Bo trzeba mieć wielką odwagę, by w tak zakompleksionym i nietolerancyjnym kraju, oficjalnie i z podniesionym czołem pokazywać się razem. Trzeba mieć odwagę ,by mimo tak wielkiej różnicy wieku przyznawać się przed całą Polską do swojego kontrowersyjnego wyboru.
Ilu ludzi tyle opinii i prognoz co będzie z tym związkiem, ale najważniejsza jest tolerancja, której brakuje Polakom. Dajcie im żyć!. Miłość podobno nie zna granic i jeśli tak jest, to oni są tego najlepszym przykładem.