oficjalny blog

Sara May

Polish Czech Dutch English French German Italian Norwegian Portuguese Russian Spanish

Oświadczenie

Oświadczenie


Utwór " Smoleńsk 10.04.2010" powstał spontanicznie, pod wpływem emocji. Było to szczere i bez cienia marketingowego podejścia. Piosenka nie była rozsyłana do żadnych radiów, nie powstał do niej teledysk, nie zostanie wydana na żadnej płycie i nie zarobiłam na niej złotówki. Wręcz przeciwnie-musiałam zainwestować. Z własnych pieniędzy opłaciłam studio nagraniowe, aranżację i kompozycję. Poświęciłam również swój własny czas, aby powstał utwór. Zarzuty jakobym zarabiała na tragedii są bezczelne, wyssane z palca i niemoralne. Utwór został umieszczony jedynie w serwisie You Tube i na mojej stronie.

Artyści są ludźmi wrażliwymi, przeżywającymi takie tragedie równie mocno jak cały naród i w ważnym momentach nie powinni pozostawać obojętni. Czułam potrzebę wyrażenia swoich emocji w takim sposób i sugerowanie, że zrobiłam to dla pieniędzy, jest nie na miejscu.
Jedni artyści wyrażali swój smutek i ból zapalając znicze. Inni jednoczyli się w modlitwie w kościele środowisk twórczych, śpiewali i czuwali nad trumnami. Jeszcze inni stali pod Pałacem Prezydenckim i pozowali do zdjęć. Niektórzy celebryci udzielali już pierwszego dnia wywiadów dla telewizji obecnych na Krakowskim Przedmieściu i byli gośćmi w kilku stacjach telewizyjnych jednego dnia.
Cóż, każdy ma własne sumienie i każdy wie jakie miał intencje. Ja jestem pewna, że każdy Polak w tych trudnych dniach miał jednak czyste intencje.Każdy cierpiał, każdego to dotknęło i chciał podzielić się tym stanem ducha z całą Polską.

W dziejach ludzkości zawsze byli artyści, którzy wystawiali artystyczne pomniki tym którzy zginęli. Adam Mickiewicz tuż po upadku powstania listopadowego napisał „ Redutę Ordona" a Polonezy cis-moll czy es-moll skomponowane zostały przez Fryderyka Chopina wkrótce po klęsce powstania i oddają tragiczną atmosferę w jakiej powstały. Każdy człowiek wyraża swój ból tak jak umie najlepiej a artyści oddają hołd ofiarom w formie sztuki.

Ja miałam szczere intencje nagrywając ten utwór i mogę zapewnić, że znam tysiąc innych sposobów na zwrócenie na siebie uwagi. Moim celem nie było znalezienie się we wszystkich gazetach i bycie na ustach dziennikarzy w czasie żałoby narodowej. Byłam wręcz zdziwiona artykułem pani Gromnickiej i byłam zaskoczona, że ktoś może w czasie ŻAŁOBY NARODOWEJ wydrukować takie POMÓWIENIA I KŁAMSTWA. Dziwię się, że publikuje się tak denne artykuły dziennikarki, która nie rozróżnia wiolonczeli od kontrabasu a zabiera się za krytykę muzyczną.
Gromnicka miała swoje 5 minut a teraz powinni ją zwolnić, bo szarga dobrym imieniem gazety. Niech zajmie się liczeniem swoich kilku złotych zarobionych dzięki wywodom na temat Michała Wiśniewskiego czy Sary May. To ona ZAROBIŁA na tragedii za napisanie tego steku bzdur. Ja nie zarobiłam złotówki.
Artykuł w Dzienniku Gazety Prawnej to jedno a dzisiejszy program w Pytaniu na śniadanie to drugie. Dziwię się, że ktoś pozwala PROWADZĄCEJ program panience z nadmuchanym biustem wyrażać swoje zdanie w telewizji publicznej. Kobieta powinna zająć się zadawaniem pytań i ewentualnie słuchaniem rozmówcy, natomiast swoje opinie na temat artystów pozostawić dla siebie, ewentualnie męża.
To całe zamieszanie i atak niektórych dziennikarzy na artystów, którzy stworzyli utwory jest wyrazem ich podłości i małości, oraz chęcią wywołania skandalu żerującego na tej wielkiej narodowej tragedii.

SARA MAY

P.S więcej klasy, taktu i godności zachowały media plotkarskie niż pseudo poważne gazety szukające taniej sensacji w obliczu tragedii

 

Ostatnio dodane