Bronisław Komorowski wydaje się pewnym zwycięzcą wyborów prezydenckich. PO wygrywa wszystkie sondaże, Komorowski ma znaczną przewagę nad innymi kandydatami, więc teoretycznie nic nie powinno mu przeszkodzić w zostaniu prezydentem Polski.Jest jednak małe ale...
Po pierwsze Komorowski wypadł blado podczas uroczystości żałobnych związanych z katastrofą. Cała Polska zauważyła że nie ma charyzmy i cech przywódcy, że jest pionkiem Tuska i takim typowym uczniakiem ze szkolnymi wypowiedziami. Każdy widział jak Komorowski czerwieni się podczas oficjalnych przemówień i w minutę wygląda jak "ugotowany burak".
Polska potrzebuje prezydenta nowoczesnego a Komorowski jest tego totalnym zaprzeczeniem. Z żalem muszę stwierdzić, że Sikorski wykazał się klasą i "światowością" podczas tych uroczystości i byłby lepszym kandydatem.
Po drugie Komorowski ma niewyjściową żonę.

Nie chcę nikogo dotkąć, bo nie powinno się oceniać ludzi po wyglądzie, ale nie można ukrywać faktu, że aparycja żony prezydentna jest dla Polaków ważna. Każdy z nas pamięta elegancką i stylową Jolantę Kwaśniewską, która pięknie i z gustem prezentowała się na światowych salonach. Wszyscy pamiętamy Danutę Wałęsę, której urody nie można było odmówić . Gdyby Donald Tusk został prezydentem mielibyśmy pewność, że żona u jego boku będzie dodawać uroku, bo to atrakcyjna kobieta. Niestety żona Komorowskiego ma wygląd a la Renata Beger. Nie sądzę, że zdąży schudnąć do wyborów, bo zrzucenie kilkudziesięciu kilo w kilka miesięcy to problem.
A może jednak się mylę i aparycja nie ma wpływu na wynik wyborów i dla Polaków nie jest to tak istotne jak mi się wydaje? Wszyscy przypominamy sobie ś.p. Marię Kaczyńską, która pomimo wielu zalet urodą nie grzeszyła.
Po trzecie Jarosław Kaczyński bez żadnych skrupułów będzie żerował na emocjach związanych ze śmiercią swojego brata i nie będzie miał żadnych oporów, aby wykorzystać tragedię do politycznych celów. Jedno jest pewne-Kaczyński nie będzie się patyczkował i wytoczy ciężkie działa!
Jestem tylko ciekawa czy fakt, że Jarosław Kaczyński jest kawalerem będzie problemem dla wyborców? Bo co to za prezydent bez żony?-powiedzą niektórzy. Ciekawe czy pojawią się teorie na temat rzekomej gejowskiej natury Jarosława. A może Jarosław weźmie szybki ślub z panią Jolą Szczypińską, żeby uciąć wszelkie spelulacje i plotki o jego gejowskich upodobaniach. W każdym razie jedno jest pewne-jeśli jest gejem to nie może się do tego przyznać w naszym zaściankowym kraju, bo od razu straci swoją pozycję i jakiekolwiek szanse na ten urząd. Wyobrażacie sobie, że koła gospodyń wiejskich i mocherowe berety zagłosowałyby na geja? Fanki Radia Maryja prędzej oddałyby swój głos na lewicowego kandydata niż na geja. To pewne.