
Chaka Khan czyli jedna z najlepszych wokalistek świata
Od lat czytam i oglądam wywiady z polskimi wokalistkami, które narzekają na bóle gardła. Chuchają, dmuchają i cackają się ze swoimi strunami głosowymi. Niejednokrotnie opowiadają o problemach związanych z drogami oddechowymi. A to zapalenie krtani, a to guzki na strunach, polipy i tak w kółko. Piosenkarki chodzą nawet w lato w szalikach i golfach, nie jedzą lodów, nie piją zimnych napojów i patrząc z zewnątrz na te wszystkie ceregiele i akcje można pomyśleć sobie, że to naprawdę przechlapane być piosenkarką. Odwołują koncerty, bo wysiadło gardło, przesuwają terminy nagrań studyjnych,bo zachrypły, mają swoich foniatrów i laryngologów, korzystają z inhalacji i jonoforez, a czasem również z operacji.
Prawdę mówiąc recepta jest prosta-wystarczy mieć dobrą technikę, odpowiednio wydobywać dźwięk i wtedy żadne bóle gardła się nie pojawią. Nigdy nie miałam żadnej infekcji spowodowanej zbyt długim śpiewaniem na zimnie czy w zadymionym pomieszczeniu. Nie ma z tym problemu ten, kto odpowiednio wydobywa dźwięk. Ci co tego nie potrafią zdzierają sobie struny, walczą z materią i tracą głos. A więc kochani... gdy któraś wokalistka będzie opowiadała o jakichś guzkach na strunach to znaczy, że nie ma zielonego pojęcia o śpiewie. Tylko amatorzy mają takie problemy.
Na dziś polecam jedną z najlepszych wokalistek na świecie czyli Chake Khan i jej piosenkę " Through the fire "!