Stop dopalaczom? Stop! To oczywiste. Tylko co trzeba zrobić, żeby dopalacze nie były brane przez młodzież, żeby nie były powszechnie dostępne i legalne? No właśnie tutaj zaczyna się problem.Każdy inteligentny człowiek zdaje sobie sprawę, że nie uda się wyplenić dopalaczy, że nie da się stworzyć takiej ustawy, która zlikwiduje to gówno i każdy wie, że nadal będą istnieć zarówno producenci jak i nabywcy. Żadna prawna interwencja nie ma tak naprawdę sensu, mimo że chciałoby się żeby było inaczej. Ludzie kochają to co zakazane i taki owoc smakuje jeszcze lepiej. Wszystko zależy od tego co człowiek ma w głowie. Wszystko zależy od rodziny i wychowania. Jeśli rodzice nie nauczyli dziecka co jest dobre a co złe, jeśli ono samo nie jest dowartościowane i musi udowadniać innym swoją pozycję poprzez branie narkotyków, jeśli nie umie inaczej zwrócić na siebie uwagi jak tylko poprzez szpanowanie dopalaczami, to trudno spodziewać się czegoś konstruktywnego. Żaden normalny i zdrowy na umyśle młody człowiek nie weźmie tego świństwa do ust. Jeśli znajdują się chętni na te trucizny to znaczy, że są w jakimś stopniu ułomni. Każdy kto kupuje dopalacze powinien się wstydzić, bo to żaden powód do dumy.
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz- dlaczego toczy się walka z dopalaczami a alkohol i papierosy są legalne? Tak samo uzależniają i są trujące a niekiedy śmiertelne. Tak więc jeśli ktoś jest idiotą i chce brać dopalacze to niech bierze. Kretyn pozostanie kretynem i żadne prawo tego nie zmieni.
Ja osobiście uważam, że jeśli zakazujemy dopalaczy, to powinniśmy zakazać również wprowadzania na rynek papierosów, alkoholu i narkotyków. To wszystko jest jednym wielkim i tym samym gównem !!!