Chcę zmieniać świat i pomagać ludziom rozwiązywać ich problemy.

- dalsza rewitalizacja Fortów Bema ( najpiękniejsze miejsce na Bemowie, gdzie można pospacerować, odpocząć i oddychać świeżym powietrzem)
- stworzenie centrum, miejsca gdzie młodzi ludzie mogliby miło spędzać czas ( brakuje klubu z prawdziwego zdarzenia, miejsca rozrywek)
- poprawa wizualna Bemowa- znacznie więcej zieleni, więcej kolorów i optymizmu
-wprowadzenie sztuki w przestrzeń publiczną, która ukulturalnia, skłania do refleksji, kształtuje gusta a także urozmaica szarą i nudną przestrzeń.
- organizacja spotkań młodzieży z ludźmi sukcesu, którzy mogliby rozszerzać ich horyzonty i zachęcać do posiadania pasji i realizacji swoich marzeń
- pozyskiwanie funduszy z Unii Europejskiej-łatwo jest wydawać pieniądze podatników - sztuką jest je zdobyć i mądrze nimi gospodarować
-przeciwstawianie się drastycznym podwyżkom z tytułu opłat za użytkowanie wieczyste
-pozyskiwanie nowych inwestorów
-wspieranie bemowskich przedsiębiorców
-zwiększenie ilości ścieżek rowerowych
-stworzenie trasy do jazdy na rolkach !!! :)
-usprawnienie rozwiązań komunikacyjnych ( ronda zamiast skrzyżowań)
-budowa dużych, pięknych placów zabaw ( wzorem tego co powstało w Parku Bródnowskim)
-budowa ogólnodostępnych parkingów
Pragnę jednak dodać, że program wyborczy jest zwykle ogłaszany przed wyborami po to, by mamić wyborców. Jasne jest, że nie można przewidzieć wielu problemów jakie pojawią się w czasie "urzędowania." To ludzie i ich problemy składają się na pracę radnego. To zwykli ludzie przychodzą z problemami, szukają pomocy i rozwiązań. Tak więc najrozsądniej jest obiecać, że będzie się robiło wszystko by ludziom pomóc. By żyło się im lepiej. Radny ma być dla ludzi a nie odwrotnie. A tak na marginesie to radni powinni więcej się uśmiechać:)
