
Za miesiąc pojawi się nowy album Michaela Jacksona. Cały muzyczny świat czeka na ten artystyczny rarytas. Sama jestem ciekawa nowych piosenek. Z pewnością nic nie przebije „ Thillera", ale nie o to przecież chodzi, żeby oczekiwać jakiegoś przełomu. Te utwory będą i tak wyjątkowe, bo będzie się ich słuchać w sposób wyjątkowy. Płyta miała być przecież wielkim powrotem Michaela, początkiem nowego etapu w jego karierze i zamknięciem etapu taboidowo-sądowego. Każdy z nas będzie miał w sercu tego wybitnego artystę i każdy wrażliwy człowiek będzie się rozczulał nad faktem, że nie ma go wśród nas. Tak jak świat tęskni za Freddiem Mercurym czy Elvisem Presleyem tak będzie tęsknić za oryginalnym, nowatorskim i wiarygodnym Jacksonem.