Ma dziecko we krwi taką smykałkę to bycia artystką, że głowa mała. Wyczucie, styl, obycie medialne i to coś. Śpiewa na razie przeciętnie, ale się nauczy. Czas musi zrobić swoje. I tak radzi sobie 100 razy lepiej niż nasze lansowane w równych show-ach nastoletnie "gfiazdy - flegmatyczne cierpiętnice zdołowane i w depresji " .Rzadko popieram wciskanie swoich dzieci do show biznesu przez znanych rodziców-muzyków, bo często dzieci te nie mają za grosz zdolności , a kariery robią dzięki znajomościom, nazwisku czy pieniądzom. Na naszym podwórku aż roi się od takich nieudacznych córeczek i synków, którzy nagrywają płyty, bo tatuś lub mamusia siedzą w branży od lat. Will Smith powinien być dumny z córki, bo to po prostu zdolna bestia. Jest skazana na sukces. Kawałek „ Whip My Hair" zapowiada naprawdę dobry album. Produkcyjnie singiel zrobiony jest perfekcyjnie.
Jak na zaledwie 10 letnią dziewczynkę to radzi sobie świetnie. Niedługo ma zagrać w musicalu produkcji swojego ojca, więc warunków na rozwijanie się nie zabraknie.
A w Polsce ze względu na taką a nie inną metnalność takiego śpiewającego dziecka się nie doczekamy za 100 lat.