Z uwagi na liczne zapytania w sprawie mojego udziału w Big Brother informuję, że jeszcze nie ocipiałam do reszty . Niech durne pustaki mydlą sobie krocza na oczach milionów. Ja nie zamierzam mieszać się z gównem.
Gdyby jednak wyprodukować odpowiednio dla mnie skrojony program to rozniosłabym telewizję w drobny pył i zrobiłabym taką rewolucję o jakiej nikomu się nie śniło. Wystarczyłoby kilka dyskusji z tumanami i cała Polska z wytrzeszczonymi oczami siedziałaby w niedzielne wieczory przed telewizorem, czekając na nowy odcinek z serii co tym razem Sara powie i z kim zrobi porządek. Obyłoby się bez przekleństw, seksu na ekranie i debilizmu, a przyciągałabym jak magnes.
