I co z tego że jest miła, rozsądna, pracowita, zgrabna i ładna? Kolejna piosenkarka wyrzuciła ją na zbity pysk. Po Dodzie i Edycie Górniak przyszedł czas na oświadczenie Mariny. W tym świecie nie ma sentymentów.
Przez ponad 2 lata nie doprowadziła do wydania płyty Mariny. Obiecała gwiazdkę z nieba, wydoiła Łuczenko z kasy i na tym zakończyły się jej działania. Sablewska wcale nie zajęła się dziewczyną znikąd. Marina już wtedy grała w serialu „39 i pół" oraz tańczyła w „Tańcu z gwiazdami". Majka podpięła się pod dobrze rokującą nastolatkę.
Jest to ewidentny przykład na to jak u nas marnuje się nieźle zapowiadających się artystów. Atutem i asem w rękawie Mariny jest młodość i świeżość. Rzadko zdarza się na na rynku muzycznym tak młodziutka osoba, która ma już duże doświadczenie sceniczne, wie czego chce i poświęca się całkowicie karierze. Czas gra na jej niekorzyść.
2 lata i 2 single to dość słaby wynik. Choć single niczego sobie. Nie liczę duetu z Mrozem, bo to porażka jakich mało. Wstyd dla Mariny, że tak słabiutko zaśpiewała takiego gniota. Uznaję to za wypadek przy pracy spowodowany złym doradztwem Sablewskiej.

O płycie Marina na razie nie ma co marzyć, bo skąd niby ma wziąć na to pieniądze? Sablewska jest mądra gdy jest kasa. Sama nie ma pojęcia jak ją zdobyć dla swojej podopiecznej. Ze względu na brak pieniędzy związała muzycznie Marinę z Mrozem, licząć ze ten drugi będzie dla niej pracował w zamian za fajną promocję w tabloidach . Nikt nie jest na tyle głupi w tej branży, a Mrozu jest wbrew pozorom dość rozsądnym chłopakiem.
Sablewska chodziła po studiach nagraniowych proponując żenujące rozwiązania związane z płatnościami. Szukała naiwnych. A zasada w tej branży jest prosta- masz kasę to nagrywasz w dobrym studio, nie masz kasy to nie licz na to że jakieś studio udostępni ci sprzęt i fachowców za grosze. Naiwna czy głupia?
Transakcja wiązana Górniak-Marina nie wypaliła. Myślała, że uda się na plecach Górniak wylansować Marinę i załatwiać jej koncerty.
Generalnie Sablewska coraz bardziej się pogrąża. Nie powinna otwierać ust , bo cokolwiek wyda z siebie, jest dowodem na to jak się nie zna. X Factor ostatecznie obnaży jej niekompetencje i na tym się skończy przypadkowa kariera „ menadżerki gwiazd ". No chyba, że zmontują to tak, żeby nie wypadła żałośnie. Chwilowo pozostanie celebrytką, a potem będzie szukała desperatów z dużą kasą w kieszeni . Tylko wtedy doradzi im jaki kolor włosków mają zrobić i jaką sukieneczkę powinni założyć. Co to za sztuka być menadżerem, jeśli artysta za wszystko płaci
Miała dziewczyna w życiu fuksa, ale fuks nie trwa wiecznie.
Co do jej wyznań, że marzy o zajmowaniu się utalentowanymi ludźmi z X Faktor i prowadzeniu ich karier na miarę tych światowych, to powiem tylko tyle... Ona była już menadżerką największych polskich gwiazd. Nie dała rady, więc z czym do ludzi?