
Poziom finału był dość wysoki. Nikt nie fałszował, zespoły grały poprawnie, a jury świetnie oceniało uczestników. Ich wypowiedzi były fachowe, merytoryczne i obiektywne. Jury " X Faktor " powinno się od nich uczyć. Zwłaszcza złotousta i długonoga jurorka.
Olivia Livki niestety nie dostała się do finału. Szkoda, bo kibicowałam jej od samego początku z nadzieją, że wygra ktoś kreatywny i oryginalny. Marcin Czyżewski wybrał dla siebie złą piosenkę, która nie uwydatniła wszystkich jego możliwości wokalnych . Ma chłopak potencjał, ale nie ma chyba wokół siebie nikogo kto dobrze by mu doradził w kwestii wizerunku i muzyki. Szkoda. Tomek grający na skrzypcach nieźle sobie poradził. Filipiński wokalista to 100% chałturnik-naśladujący i powielający jakich wielu. Zespół Eney energetyczny i konkretny, ale żadna z nich rewelacja. Mimo wszystko idealnie wpisują się w polskie realia i zapotrzebowanie rynku.