Jeszcze kilka dni temu spokojnie wypoczywałam na wakacjach bez internetu i telewizji. Wróciłam, otworzyłam laptopa i ku mojemu zaskoczeniu dostałam setki maili od mocno wzburzonych ludzi , którzy jeszcze przed obejrzeniem programu „ Psy- zamiana pana” postanowili wyrazić swoje wielkie niezadowolenie. Zwą się miłośnikami zwierząt. Nie podoba im się fakt, że na jeden dzień pies zmienia właściciela. Bo to ponoć trauma dla psa. Bo pies to nie mebel, bo to nie zabawka, którą oddaje się, żeby zrobić show.
A więc idąc tym tokiem myślenia ( albo niemyślenia;))
- Rodzice oddający dzieci do przedszkola powinni być karani, bo dzieci trafiają w obce ręce
- Dzieci nie powinny jeździć na żadne wycieczki, bo mogą przeżyć traumę
- Nie można zostawić dziecka na jedne dzień z babcią, sąsiadką lub nianią, bo to zbrodnia
Mój pies uwielbia ludzi, nie ma żadnych lęków i potrafi przez pół dnia bawić się z ludźmi których pierwszy raz spotyka. Ufa ludziom, bo nigdy nie doznał z ich strony niczego złego. Wiem w czyje ręce trafił na ten jednej dzień . Nie ma w ogóle problemu. Myślę, że „ miłośnicy zwierząt” szukają problemów tam gdzie ich nie ma. A może to oni mają problem?
Ja osobiście lubię zwierzaki, ale obsesja też nie jest pożądana, bo prowadzi do zaniku szarych kamórek jak widać na przykładzie protestujących na portalach społecznościowych.
Przy okazji zapraszam najpierw od zapoznania się z programem a potem wygłaszania opinii o nim. Emisja odcinka z moim Pikusiem już w tą niedzielę o 17.00 w TV4. Zdjęcia z planu pod tym linkiem
