Wczoraj odbyła się impreza Radka Majdana w klubie BANK związana z premierą jego perfum. To pierwszy polski sportowiec, który wypuścił na rynek własną markę perfum. " VABUN " to zapach słodki, ale nie "ciotowaty". Delikatne, kokieteryjne, nie narzucające się, ciekawe. Naprawdę fajne. Wczoraj psiknęłam je sobie na rękę i zapach nadal się utrzymuje, więc okazuje się, że są również trwałe, co ważne. Nie wiem czy perfumy będą sprzedawać się jak świeże bułeczki. Jak wiadomo jednych sportowiec może przyciągać swoim nazwiskiem, a innych odstraszać. Natomiast same perfumy przypadły mi do gustu i nie miałabym nic przeciwko temu, żeby mój mężczyzna pachniał " Majdanem".
P.S Przyszło tyle DUP, że dostałam oczopląsu;) Co jedna to z większym dekoltem i silikonem na ustach ... kręciły się namiętnie wokół piłkarzy, żeby tylko któryś zaprosił je do WC;)
A propos wyglądu celebrytów- najładniej prezentowała się ( i tu zaskoczę Was) FRYTKA. Bezpretensjonalnie i kobieco. Natomiast białe rajstopy Wolszczak to koszmarek dnia.
