Wczoraj w Teatrze Wielkim odbył się koncert galowy, uświetniający 200 rocznicę urodzin Fryderyka Chopina. Dang Thai Son, wykonał koncert f-moll z orkiestrą , którą dyrygował Frans Brueggen a Garrick Ohlsson zagrał koncert e-moll z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Antoniego Wita.Rok 2010 jest rokiem Chopinowskim, więc będzie wiele okazji, aby posłuchać na żywo wybitnych artystów grających utwory jednego z najpopularniejszych polskich kompozytorów. Zachęcam Was do odwiedzenia filharmonii, pójścia na koncert, lub kupienia płyty z muzyką Chopina. To co charakteryzuje jego muzykę to piękno, estetyka, namiętność, sentymentalizm i tęsknota. Elementy polskości i ludowości przewijające się w mazurkach czy scherzach są po prostu gustownie, pięknie i z klasą podane.
Scherzo h-moll op. 20 zawiera przepiękny motyw kolędy „ Lulajże Jezuniu", który zaczaruje niejedno twarde serce.To jeden z piękniejszych utworów tego kompozytora. Moim ulubionym utworem, niezwykle charakternym, wymagającym wielkiego kunsztu i techniki a także dojrzałości jest Etiuda Rewolucyjna c-moll op. 10 nr 12. Pamiętam jak podchodziłam kilkakrotnie do niej i za każdym razem profesorka mówiła mi, że to za wcześnie, że jestem za młoda na takie trudne utwory. Byłam zła i niezadowolona, więc sama w domu ćwiczyłam na przekór. Faktycznie jak patrzę z perspektywy czasu to do takich utworów trzeba dorosnąć.
Był taki moment w moim życiu naprawdę dużej fascynacji muzyką Chopina. Mając kilkanaście lat kupiałam karnet na wszystkie koncerty i przesłuchania eliminacyjne konkursu Chopinowskiego i przesiadywałam godzinami w filharmonii słuchając interpretatorów z całego świata.
Był taki moment w moim życiu naprawdę dużej fascynacji muzyką Chopina. Mając kilkanaście lat kupiałam karnet na wszystkie koncerty i przesłuchania eliminacyjne konkursu Chopinowskiego i przesiadywałam godzinami w filharmonii słuchając interpretatorów z całego świata.Wszystkich młodych ludzi zachęcam do poszerzania swoich muzycznych horyzontów i rozwijania zainteresowań . Nie zamykajcie się na jeden gatunek. Możecie słuchać rapu, hip-hopu czy muzyki dance, równocześnie chodząc do filharmonii na Chopina czy nawet trudnego w odbiorze i niezwykle skomplikowanego Lutosławskiego.