
Wszędzie są przekręty. Nawet w wydawałoby się " miarodajnym" sporcie. Najważniejsze to żyć w zgodzie z własnym sumieniem i być uczciwym. Bo co to za sukces, jeśli nie jest wypracowany naszą krwawicą? Nie pieniądze są w życiu najważniejsze. Pokonywanie własnych słabości- to jest godne uznania. Justyna nie przyjmuje leków na astmę, ma honor i jest uczciwa wobec siebie i kibiców. Może iść z podniesionym czołem i z dumą spoglądać w lustro. Tak samo radzę czynić wszystkim polskim artystom! Łóżko, korupcja, znajomości i przekręty mają krótkie nogi, a pieniądze nie czynią człowieka szczęśliwszym. Pamiętajcie o tym.
-Wykupywanie całych nakładów płyt przez bogatych tatusiów, " sponsorów" czy innych kasiastych poznanych w łóżku jest SŁABE. I co z tego że dziewczynka ma złotą płytę, skoro wszystkie egzemplarze leżą u niej w pokoju;)
-Płacenie za granie piosenek w radiach? A niech płaci, ale niech nie mówi się, że grają jej utwór bo jest świety- grają bo jest to "opłacone " w taki czy inny sposób. Ciekawe jake poczucie ma taka panna? Dumna jest? Gówno prawda. Do końca życia źle się z tym czuje, popada w depresje, alkoholizm itp.
-Ustawione nagrody, Fryderyki z dupy wzięte i inne Telekamery. Ma stos tego na półkach. I co z tego.
itp, itd .......
To jest ten showbiznesowy LEK na ASTMĘ, a takich " astmatyczek" mamy w naszym muzycznym światku 99%!