Właśnie wróciłam z gali Plotki roku, która odbyła się w teatrze IMKA. After Party jeszcze trwa, ale ja jestem już w domku. Całonocne balangowanie to nie moje klimaty. Imprezowicz ze mnie kiepski. Gwiazdą wieczoru była Doda, która zaśpiewała kilka piosenek. Podobało mi się nawet.
(i to nie prima aprilis
). W każdym razie ruszała pośladami jak trzeba. Sablewska odebrała nagrodę za menadżera roku i oznajmiła, że w połowie należy się Dodzie. W ogóle niezłe lizodupstwo uskuteczniła. Chyba marzy jej się powrót w ramiona Rabczewskiej. Oj ta Majka... złotoousta jak kapusta
!
Ja powoli przygotowuję się na przyjęcie do siebie małej kotki. Już na dniach się urodzi. Potem kilka tygodni z matką, a jak już będzie można odłączyć ją od niej, to zawita do mnie. Zastanawiam się nad imieniem. Na fejsie nawet prosiłam Was o pomoc, więc jeśli ktoś ma jeszcze jakiś fajny pomysł to niech śmiało proponuje imię.
