
Ślub stulecia, wydarzenie medialne na skalę kosmiczną i najciekawszy punkt programu, czyli suknia panny młodej. Nawet sam pocałunek nie wywołał tylu emocji co projekt sukni. Projektem zajął się dom mody Alexandra Mcqueen'a. Trzeba przyznać, że Kate wyglądała bardzo wdzięcznie. Bez nadmiaru biżuterii, zbędnych kokardek i dodatków. Mniej znaczy więcej i w tym przypadku to się sprawdziło. Klasa, elegancja, prostota i ponadczasowość sukni spowodowała, że Kate wyglądała naprawdę ślicznie. Pan młody prezentował się nieźle, choć znacznie lepiej wyglądał w nakryciu głowy, które zasłaniało łysinę. Ale cóż... jedni łysieją wcześniej - inni później, ale każdego to czeka
. A może wzorem Majdana powinien przed taką medialną " szopką " zrobić sobie przeszczep? Jak myślicie?