
Ruszył „The voice of Poland" czyli kolejny muzyczny program, którego celem jest wysoka oglądalność, żerowanie na emocjach widzów i manipulowanie odbiorcą . To nic nowego. Znalezienie prawdziwego talentu to tylko bajka. Chce wierzyć w nią tysiące młodych wokalistów, którzy biegają przez całe życie po tego typu programach. Niektórzy stali się już etatowymi bywalcami Idoli, Szans na sukces i Mam talentów i uzależnili się od tej taniej rozrywki. Nic to im nie daje, ale lubią być najwidoczniej smagani przez jurorów. Jeszcze nie nauczyli się, że warto brać sprawy w swoje ręce, a nie w ręce Nergala? Widziałam sobotni odcinek The voice of Poland i obiektywnie muszę stwierdzić, że zarówno Piasek, Kayah jak i Dąbrowska trafnie oceniali uczestników. Zwłaszcza Piasek zaskoczył mnie pozytywnie. Adaś nadrabia miną i wywala jęzorek jak nie wie co powiedzieć, ale miły z niego chłopaczyna.
A propos Adasia... Taki milusiński z niego „satanista ", a tak go PIS prześladuje. PIS-owcy nie rozumieją,że mamy w Polsce wolność słowa? Jak można obrażać uczucia religijne katolika tym, że drze się biblię podczas koncertu? Co to więc za katolik, który jest taki obrażalski i mało tolerancyjny? Nergal drze biblię i ma do tego prawo, a katolicy czerpią z niej wiedzę ( przynajmniej teoretycznie) i też mają do tego prawo. Biblia dla jednych jest wielkim drogowskazem, a dla innych " stekiem bzdur ". Niektórzy wierzą ślepo w " Koran " i żyją wedle jego filozofii, a inni patrzą w gwiazdy i czekają kiedy przyleci UFO. Nergal traktuje Jana Pawła II jak każdego innego człowieka, a oni jak nietykalnego świętego o którym złego słowa nie można powiedzieć, bo to zbrodnia. On ma swoje poglądy, które podzielać może znacznie więcej Polaków niż się to pozornie wydaje. Nie każdy musi wierzyć w Marię zawsze dziewicę i zmartwychwstanie Jezusa. Śmieję się, bo może razem z Adasiem stanę na czele nowego nurtu „ wyznawców latających krów „ . Kto wie ile miałby członków;)