Lody lody lody... kto ich nie lubi.
Śmietankowe, czekoladowe, owocowe, na patyku lub z Mc Donalda;) jest ich bez liku.
Okazuje się, że rodzina Grycanów mocno wchodzi na salony showbiznesowe i lansuje się na wiele wypróbowanych sposobów. Styliści zachwalają stylizacje pani Marty jakby co najmniej wyglądała jak milion dolarów. Miliony i metki potrafią czasem oślepić nawet takiego obiektywnego fachowca jakim jest Tomasz Jacyków lub Dawid Woliński
Achów i ochów nie ma końca, zwłaszcza na antenie TVN. Lody Grycan rozpływają się w ustach, a panny Grycan rozpływają się w tłuszczu, kiczu i bezguściu. Nowobogackie stylizacje szumnie nazywane są najlepszymi modowymi kreacjami.
Otyła Pani Grycan zbiera pochlebne opinie, a jej córki bardziej przypominające według mnie świnki Piggy niż piękne kobiety uchodzić będą niedługo za najładniejsze i najseksowniejsze polskie celebrytki. Cóż ....moda wraca, więc może czas na wieloryby znów przed nami;) Może pokazywanie swoich salcesonów będzie traktowane jako akt odwagi i będą stawiać takowym pomniki. Może dążenie do 4 podbródków będzie celem każdej młodej kobiety, a może łydki balerony będą robione w salonach chirurgii plastycznej tak jak powiększanie piersi....
Słonina na salonach też ma prawo być.
Nie mam nic przeciwko temu. Taki cyrk na kółkach to w Polsce nowość. Jest się z czego pośmiać, a śmiech to zdrowie
.Takich "salonowych modowych potworków " Polska jeszcze nie miała.
Lody Grycan są smaczne aż ślinka cieknie, jednak na panny Grycan można rzucić pawia i to na niezłą odległość.

foto agencja FORUM